Reklama restauracji, czyli jak prowadzić marketing lokalu gastronomicznego


Wystarczy spojrzeć na znane sieciówki gastronomiczne, aby przekonać się, jak wiele może dać dobry marketing. Każdy z nas potrafi wymienić przynajmniej kilka nazw. Restauracje, które utożsamiamy z konkretnymi wnętrzami, identyfikacją wizualną, a nawet z konkretną klientelą. Ich sukces został wykuty w dziale marketingu. Począwszy od menu, zasad obsługi, a skończywszy na prowadzeniu kampanii reklamowych. Oczywiście trudno podejść do reklamy lokalnej restauracji w podobny sposób. Byłoby to wręcz nieuzasadnione, mając na uwadze skalę naszego działania. Co nie zmienia faktu, że to namacalny dowód potęgi dobrego marketingu.

10 kroków marketing hotelu


Świetnie zarabiająca restauracja bez dobrego marketingu. Czy jest to możliwe?

W pierwszej kolejności odpowiedzmy sobie na pytanie, czym jest dobry marketing restauracji? Pasja lub doświadczenie są zazwyczaj najczęstszym powodem uruchomienia lokalu gastronomicznego. Kolejnym powodem może być jeszcze wyjątkowa okazja. Tą okazją może być na przykład doskonale umiejscowiony lokal.

Świetnie! To impuls do pierwszego kroku. Na kolejnym etapie mamy jednak do przygotowania założenia budżetowe, a finalnie dobry plan marketingowy. I właśnie tutaj dla wielu osób zaczynają się schody…

Plan Marketingowy

Na pewno musimy poświęcić uwagę budżetowi całego przedsięwzięcia. Jednak w przypadku marketingu ograniczamy się zwykle do tego, co niezbędne. Szyld, wystrój, menu, ewentualnie jakaś reklama restauracji w lokalnej prasie czy trochę ulotek. Nie ma w tych działaniach planu, nie ma konsekwencji, nie ma też budżetu reklamowego. Tymczasem dobry marketing restauracji to taki, który zakłada wszystkie te elementy. Konsekwentnie je realizuje, kontroluje i modyfikuje.

Czy dobry marketing restauracji jest warunkiem wysokich zarobków?

Zdecydowana większość punktów gastronomicznych działa bez jakiegokolwiek planu marketingowego. Co więcej, wiele z nich całkiem nieźle sobie radzi! Zatem można osiągnąć sukces finansowy bez dobrego marketingu restauracji. 🙂

Sukces Finansowy
Wszystko w porządku, póki interes dobrze się kręci. W końcu jednak dotrzemy do ściany. Chcielibyśmy zarabiać więcej, ale jak to zrobić? Może także pojawić się „kosmiczne zawirowanie” w stylu pandemii. Przyjdzie nam się w tym wszystkim jakoś odnaleźć. Do tego dochodzi wyjątkowo aktywna konkurencja. Czy różnego typu dramaty, które mogą nagle ograniczyć dostęp do klientów. Jeżeli działaliśmy bez dobrego marketingu, trudno nam będzie utrzymać się w zupełnie nowej rzeczywistości. Zostaniemy bez pomysłu, doświadczenia oraz bazy klientów. Dobry, świadomy marketing restauracji pomoże zwiększyć liczbę klientów oraz otworzy przed nami wiele nowych możliwości.

Ile kosztuje marketing restauracji?

Aby rozmawiać o konkretnych kwotach, musimy ustalić punkt wyjścia. Należy wziąć pod uwagę aktualne zapotrzebowanie rynku. Nie bez znaczenia są również nasze możliwości oraz oczekiwania.
Załóżmy, że prowadzimy dobrze działającą restaurację. Mamy już odpowiednie narzędzia. Nie jesteśmy też zmuszeni do podejmowania szybkich działań, skierowanych na pozyskiwanie klienta. Możliwe, że wystarczy skupić się na budowaniu bazy klientów. Następnie wystarczy prowadzić systematyczną, ukierunkowaną komunikację. Do tego nieszablonowe akcje w lokalu i możemy odważnie patrzeć w przyszłość. W tym przypadku będziemy potrzebowali podstawowe narzędzia do obsługi bazy oraz wsparcie copywritera. Koszty miesięczne mogłyby się zamknąć w kwocie 500zł.

Wydatki marketingowe

Powstaje, rzecz jasna, pytanie, czemu nie zająć się przede wszystkim pozycjonowaniem strony? Nie skupić się na działaniach w serwisach społecznościowych czy uruchomić reklamę restauracji w konkretnych mediach? Po pierwsze jest to bardziej skomplikowane. Jeżeli chcemy wdrożyć te tematy, musimy im poświęcić znacznie więcej uwagi. Po drugie jest to znacznie bardziej kosztowne. Zwłaszcza gdy liczysz na konkretne efekty, a nie tylko na działania pozorowane.

Przykładowo, jeżeli celem byłoby wypozycjonowanie strony internetowej. Zapewne Twoim pierwszym krokiem byłoby poszukanie firmy, która się w tym specjalizuje. Na rynku trafisz na kilka podstawowych typów ofert:

  • oferta, w której zapłacisz za pozycje na określone słowa kluczowe,
  • oferta, w której masz stałą, niewielką opłatę, bez „gwarancji” pozycji,
  • oferta ze stosunkowo sporą opłatą początkową i miesięcznym abonamentem. Obejmuje ona prowadzenie konkretnych działań, bez „gwarancji” pozycji.

Którą opcję wybrać? Podpowiem Ci, że firma z pierwszą ofertą z dużym prawdopodobieństwem wypozycjonuje Cię najszybciej. Firma ta ma zapewniony zarobek, jak będziesz wysoko w wynikach. Nie interesuje ich Twoja przyszłość, a jedynie ile będziesz im aktualnie płacił. Jej działania to niestety stąpanie po cienkim lodzie. Google wprowadza cały czas poprawki w algorytmach. Stara się ograniczać wpływ działań, na których zwykle bazują takie firmy. Pewnego dnia Twoja strona może zaliczyć spektakularny spadek. Oczywiście nie będziesz wtedy musiał płacić firmie pozycjonarskiej. Jednak to Ty zostaniesz z problemem. To Ciebie klienci nie będą mogli znaleźć w internecie. Co do pozostałych ofert, wszystko zależy od tego, co obejmują. Systematyczny, stabilny wzrost, na który wpływ ma wiele czynników, to kierunek, którym powinno się podążać.
Chcesz się dowiedzieć, czego należy oczekiwać od firmy pozycjonującej? Ewentualnie jak samem pozycjonować swoją stronę? Zachęcam Cię do śledzenia Akademii Lokalnej Firmy 🙂

Podsumowując, oczywiście gorąco Cię zachęcam do poszerzania swoich działań. Rób to jednak świadomie, bo inaczej tylko zmarnujesz czas i pieniądze.

No dobrze, było kilka słów o dobrze funkcjonującej restauracji. Teraz powiedzmy coś o startującym lokalu gastronomicznym. Także i tutaj budżet zależy od wielkości, możliwości oraz aspiracji właściciela obiektu. Same narzędzia (strona internetowa, materiały reklamowe) to koszt rzędu 3, 5, 10 lub więcej tysięcy złotych. Na początku musimy również zintensyfikować działania promocyjne. Warto zatem przeznaczyć kolejne 2 tysiące złotych miesięcznie na reklamę restauracji.

Oczywiście koszty możliwych wydatków marketingowych, to temat, w którym można analizować wszystkie możliwie budżety. Powyższe kwoty mają jedynie uświadomić, że marketing restauracji też kosztuje. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Aby mówić o konkretach, należy rozpatrywać wybrane przypadki.

    Jak zmniejszyć koszty reklamy restauracji, zwiększając jednocześnie efekty?

    Po pierwsze: świadomie ograniczać grupę docelową.

    Jeżeli znasz swojego klienta, to wiesz, gdzie możesz go znaleźć. Istnieją bardzo precyzyjne formy dotarcia reklamowego. Dzięki którym możemy wyselekcjonować naszych potencjalnych klientów spośród wszystkich mieszkańców miasta. Prowadząc ogólne działania promocyjne, staramy się zwykle trafić do jak największej grupy odbiorców. Chętniej płacimy za reklamę w medium, które ma możliwie duże zasięgi. Chętnie uruchamiamy również reklamy w internecie, które kierujemy na całą społeczność miasta. Jednak większość naszego budżetu obejmuje wtedy osoby, które nigdy nie zostaną naszymi klientami. Czasami im mniej, tym lepiej. Wybierając medium i określając grupy docelowe, miej przed oczami proste równanie.

    50 000 x 0,5% = 1 000 x 25%

    Zamiast kierować działania reklamowe restauracji do 50 tysięcy ludzi. Gdzie prawdopodobieństwo trafienia na potencjalnego klienta wynosi zaledwie 0,5% (czyli 1 na 200 odbiorców jest Twoim potencjalnym klientem). Kieruj je do 1 tysiąca osób. Gdzie Twoimi potencjalnymi klientami może być 25% (czyli co czwarty odbiorca jest Twoim potencjalnym klientem)!

    Powyższe liczby są przykładowymi danymi i mają jedynie dać Ci do myślenia. Poniżej przytoczę konkretny przykład, często popełnianego błędu.

    Restauracja „Smaczek” uruchomiła miesięczną kampanię z wykorzystaniem Facebook Ads. Przeznaczyła na ten cel budżet w wysokości 50zł / dziennie.

    Błędne działanie:

    Określając grupę docelową, wskazali:

    • miasto Bielsko-Biała.

    Zasięg reklamy wyniósł 890 tys osób (Facebook standardowo bierze obszar +40km)

    Tak skonfigurowana reklama trafiła do całkowicie przypadkowych osób, gdzie zdecydowana większość nie stanowiła potencjalnych klientów restauracji. Jednocześnie przy założonym budżecie trafili jedynie do niewielkiej grupy z określonego w reklamie zasięgu.

    Prawidłowe działanie:

    Określając grupę docelową, wskazali:

    • zasięg w promieniu umożliwiającym łatwe dotarcie,
    • ograniczenia demograficzne (wynikające ze specyfiki klienta),
    • zainteresowania dotyczące na przykład żywienia i aktywności, (wynikające ze specyfiki klienta i restauracji)

    Zasięg reklamy wyniósł 8tys osób

    Większość dotychczasowych klientów restauracji spełniało te warunki. Dlatego z dużym prawdopodobieństwem określona grupa również stanowiła potencjalnych klientów lokalu. Dodatkowo w określonym czasie prowadzenia kampanii reklama byłaby w stanie trafić do całej grupy. Mogła być wielokrotnie wyświetlona, co zwiększyło szansę, że została zauważona.

    Zmniejszenie kosztów

    Po drugie: Dostosować formę przekazu

    Jeżeli znasz swojego klienta, wiesz, jakim językiem do niego mówić, aby osiągnąć najlepszy efekt. Nie bez powodu znana sieciówka na „M” w reklamach pokazuje młodych ludzi. Po treningu wpadają oni na wysokokaloryczną przekąskę. Inna reklama tej sieci pokazuje równie młodych ludzi pałaszujących ostatni hit. Jeżeli taka grupa jest również Twoim najlepszym klientem, mów ich językiem. Mów tak, aby mogli utożsamiać się z tym, co od Ciebie dostaną.

    Po trzecie: Weryfikować efekty podejmowanych działań

    Podejmując każdą aktywność marketingową, trzeba sobie zadać fundamentalne pytanie. Co chcemy osiągnąć? Następnie musimy zweryfikować efekty. W przypadku większości prowadzonych działań mamy taką możliwość. W przypadku konwencjonalnej reklamy restauracji można na przykład uruchamiać krótkoterminowe promocje. W internecie natomiast dysponujemy potężnymi narzędziami. Z ich użyciem możemy badać każdą aktywność i efekt, jaki został osiągnięty.

    Czy da się robić marketing restauracji za darmo?

    Czas pracy zawsze stanowi określoną wartość. Można zatem śmiało napisać, że się nie da. 🙂 Możesz prowadzić działania marketingowe restauracji, nie wydając pieniędzy. Wykorzystując:

    • darmowy kreator strony,
    • darmowy kreator tworzenia materiałów reklamowych,
    • darmowe narzędzia do budowania bazy i realizacji e-mail marketingu,
    • aktywnie udzielać się w społecznościach,
    • budować naturalne zasięgi,
    • prowadzić działania PR itd.

    Dużo pracy
    Podsumowując, da się prowadzić marketing restauracji, prawie nie wydając pieniędzy. Jeśli jednak traktujesz swój lokal gastronomiczny na poważnie. Zakładam, że nie jesteś w stanie poświęcić na te działania większości swojego czasu.

    Czy agencja może mnie dobrze obsłużyć?

    Może tak, a może nie. Oznacza to, że wiele zależy od szczęścia i od tego, na kogo trafisz. Równie istotne jest to, czy będziesz w stanie jasno określić, czego oczekujesz. I czy potrafisz zweryfikować pracę wybranej agencji. W poprzednich akapitach pisałem już coś na temat sprawdzania skuteczności. 🙂

    Przykładowo, poruszmy mocno eksploatowany temat. Prowadzenie konta w Google Ads i kampanii w wyszukiwarce Google. Opłaty miesięczne to zazwyczaj procent od prowadzonej kampanii. Konfiguracja konta i uruchomienie kampanii może potrwać godzinę. Wygenerowanie raportu na koniec miesiąca to zaledwie kilka minut. Czy mając taką wiedzę, chętnie płaciłbyś comiesięczny „haracz”? Na dodatek Twoja kampania zostałaby skonfigurowana tak, że większość budżetu szłaby na przypadkowe kliknięcia. Nie przynoszące jednak konkretnych klientów. W raporcie widziałbyś piękny wzrost zasięgów, ale nic pożytecznego za tym by nie szło.

    Niestety takie praktyki mają miejsce nawet w autoryzowanych agencjach. Z drugiej strony, są agencje, które cały czas pracują nad poprawą efektywności kampanii. Takie sytuacje dotyczą wszystkich aspektów zlecanych działań marketingowych. Dlatego kontrola jest najlepszą formą zaufania. Oczywiście, aby móc kontrolować, warto wiedzieć co i w jaki sposób. Tu znów nawiązujemy do poprzednich akapitów.

    Czy mogę prowadzić skuteczny marketing samodzielnie?

    Zdecydowanie tak. Jeżeli jesteś w stanie poświęcić dziennie trochę czasu na prowadzenie działań marketingowych. Dodatkowo sprawia Ci to przynajmniej odrobinę frajdy.
    Jeśli natomiast Twój plan jest napięty do granic możliwości. Trochę czasu to możesz znaleźć, ale co najwyżej raz w miesiącu. Jeżeli słowo „marketing” kojarzysz z czymś nieprzyjemnym. Sugerowałbym ograniczyć się do tego, co musisz wiedzieć. Tak, aby móc sprawdzić, czy prowadzone działania przekładają się na realne zyski.

    Zapraszam Cię do śledzenia Akademii Lokalnej Firmy. Dowiesz się jakie działania marketingowe warto realizować. Czego oczekiwać i jak sprawdzać ich efekty. Dowiesz się również jak samodzielnie prowadzić takie działania.

    Tymczasem zachęcam Cię do pobrania bezpłatnie TESTU zawierającego 27 pytań z wyjaśnieniem, dzięki którym sprawdzisz, czy wiesz jak skutecznie reklamować lokalną firmę?


      avatar Rafał Wawak

      Autor

      Rafał Wawak

      Od blisko 20 lat projektuję, wdrażam i zarządzam działaniami marketingowymi. Jestem praktykiem i osobiście testuję różne narzędzia marketingowe oraz osobiście realizuję wiele projektów. Skuteczność prowadzonych działań weryfikowałem zarówno z perspektywy klienta, wydawcy, jak i agencji wdrażającej marketingowe rozwiązania.


      przeczytaj również


      0 0 votes
      Article Rating
      0 komentarzy
      Inline Feedbacks
      View all comments